16 grudnia 2014

Półroczna wymianka... ;)



Witajcie! Dziś post o wydaje mi się, że jednej z najdłuższych wymianek między blogerowych.


Jakieś pół roku temu dogadałam się z Marleną z bloga Moje codzienne inspiracje na wymiankę rękodzieła. Od niej miałam dostać kilka hand made'owych błyskotek, a ja miałam jej uszyć dwie poszewki na poduszki.


Niestety tak się złożyło, że chwilę po dogadaniu się co do realizacji wymianki dowiedziałam się, że jestem w ciąży i już leżałam w szpitalu. Później było zwolnienie i zakaz wstawania z łóżka, później Suknia ślubna i tak jakoś zleciało, aż do grudnia.


Marlena oczywiście wywiązała się od razu z umowy i dostałam od niej woreczek cudeniek:











A ja przez tą całą nową dla mnie sytuację + obowiązki zapominałam dokończyć poszewki, które zaczęłam szyć dokładnie dzień przed wizytą u lekarza :D


Dopiero trzy dni temu wysłałam Marlenie paczkę... jest mi z tego powodu strasznie głupio i w ramach rekompensaty wrzuciłam jej jeszcze eko torbę mojego projektu, woreczek, małe co nie co na osłodę i kartkę z przeprosinami.


Mam nadzieję, że wybaczy mi to półroczne zaniedbanie :) A tak wyglądała paczka ode mnie:



 










Jak Wam się podobają błyskotki Marleny i moje uszytki? Do falbanek przy poszewkach zastosowałam ślepą stębnówkę i w następnym poście pokażę Wam jak się ją wykonuje :) Banalnie prosto! :)

29 listopada 2014

Słodkie kocyki minky




Witajcie :) Zgodnie z obietnicą pokażę Wam moje ostatnie zamówienia dla mam lutówkowych :) Tak, tak ja też mam termin na luty, a dokładnie 15.02.15r. może wyjdzie walentynka? :)


Dziewczyny zamówiły kocyki dla swoich pociech z wybranej przez siebie bawełny i minky. Żeby zminimalizować koszta połączyły się w pary tak, że z 1m bieżącego wychodziły 2 kocyki. Dodatkowo ociepliłam je włókniną silikonową.


Do tego zamówienia należały także rożki, które pokazywałam Wam jakiś czas temu TU.


Oczywiście Lilka też dostała kocyk od mamy :) Pierwsza z zapewne wieeelu rzeczy jakie dla niej uszyję :) Tak wygląda kocyk Lilki:



















A tak się prezentują kocyki uszyte na zamówienie, z materiałów jakie dziewczyny same powybierały :) 




Jakość zdjęć i brak szczegółów nie powalają, ale śpieszyłam się żeby pokazać dziewczynom kocyki i klikałam zdjęcia na szybko wieczorem ;) Jak Wam się podobają? Maluchy w lutym będą miały ciepło :) Mamy zadowolone, więc i ja również się cieszę :)



I takie pytanko.... torba, girlanda, naszyjnik czy przydasie? Można wybrać dwa :D Buźka!



22 listopada 2014

IT'S A GIRL :)



Witajcie! Coś mnie ostatnio znowu natchnęło do szycia, do udzielania się w blogosferze, nawet zrobiłam porządek w materiałach! Nie wiem skąd się to wzięło, ale bardzo mnie to cieszy :) Mam nadzieję, że Was też :)


Wiadomość którą chcę Wam dziś przekazać jest w zasadzie potwierdzona (na 99%) już jakiś czas, ale skoro nie pisałam to nie miałam kiedy się nią podzielić ;)


Otóż pod moim sercem bije serduszko małej królewny :) 




Mimo że od zawsze chciałam synka to jakoś od początku wyczuwałam, że noszę w sobie dziewczynkę :) Nawet imię damskie wybraliśmy zanim jeszcze znaliśmy płeć, a z męskim nie mogliśmy dojść do porozumienia ;)


Moja córeczka będzie nosić imię:



Mała Liliana :) Oby była tak zdolna jak nasza koleżanka z Zapomnianej Pracowni ;) 


W następnym poście pokażę Wam pierwszą rzecz jaką uszyłam dla małej Lilki :) Ktoś się domyśla co to? Podpowiedź.... pisałam o tym w poprzednim poście ;) Buźka!


This entry was posted in

18 listopada 2014

Na zimę rożek w sam raz!



Witajcie po kolejnej długiej przerwie ;) Nie będę Was po raz setny za to przepraszać, bo podejrzewać że jeszcze dwu i trzy setny też by był. Kompletnie się wciągnęła w wicie gniazdka i non stop kompletuję wyprawkę.


W międzyczasie miałam kilka miłych chwil z maszyną. Dziś o jednej z nich :)


Jakiś czas temu dostałam zlecenie na uszycie kocyków dla niemowlaków, później dwa kocyki przerobiły się w głowach mam na rożki i właśnie je Wam dziś pokażę :) A w zasadzie jeden z nich, bo są identyczne ;)







Oba uszyte są z tych samych materiałów. Na wierzchu bawełna w szare sówki, w środku włóknina silikonowa, a od spodu super miękkie minky. Pierwszy raz szyłam z tej dzianiny i mimo ciężkich początków i tych wszystkich farfocli lecących z niej, na pewno nie ostatni :)









Rożki ozdobiłam tasiemkami...





...i ometkowałam :)






Do zapięcia rożków użyłam najdelikatniejszych rzepów jakie kiedykolwiek widziałam. Przeznaczonych specjalnie dla niemowląt i dzieci rzepów firmy NOLLE.







Osobiście jestem nimi zachwycona. Zakochałam się w nich od pierwszego szycia. Nawet się nie spodziewałam, że istnieją tak delikatne rzepy. Wcześniej miałam kontakt tylko z tymi zwykłymi ;)


Ja swoje pozyskałam dzięki uprzejmości tej firmy, bo na razie dostępne są niestety tylko w kilku stacjonarnych pasmanteriach, ale z tego co mi wiadomo firma ma w planach otwarcie sklepu internetowego, do którego serdecznie zapraszam obecne i przyszłe mamy, bo na prawdę warto :) 


O tym kiedy będzie otwarty na pewno dowiecie się śledząc ich profil na facebooku :)


A tak rożki powędrowały do swoich właścicielek :)





Muszę Wam jeszcze pokazać kocyki, które uszyłam, poszewki, kurtkę, marynarkę, spódniczkę i kilka innych rzeczy. Mam coraz mniej siły, więc póki ją mam będę szyć, a jak już jej zabraknie to zabiorę się za pokazywanie wszystkiego :) Buziaki!

23 września 2014

Suknia ślubna :)



Wiem, wiem... przepraszam. Obiecywałam że wrócę do pisania, a oprócz przekazania Wam mojego wielkiego newsa nic nowego nie dodawałam :/ Ale cóż... czasu mam mało, a i kącik z maszynami zawalony.


U mnie non stop przemeblowania, segregowania, picowanie najdalszych zakamarków chatki i stąd też uskarżam się na brak czasu. W międzyczasie jeszcze wyczytuję przydatne informacje, jako że to moje pierwsze dziecko muszę się przygotować ;)


Trochę się naczekałam na zdjęcia mojego jak na razie największego projektu jakim była suknia ślubna dla kuzynki :) I dziś Wam ją w końcu pokażę :) Szycie zajęło mi ok. miesiąca czasu, wykrój stworzyłam sama, przerobiłam 20 metrów materiału i dwie przymiarki w tym przytycie i schudnięcie, ale ogólnie jestem z niej bardzo dumna :) Sami sprawdźcie:



















Jak Wam się podoba moje jak na razie największe dzieło? :) 

Przez ciążę i to całe zamieszanie u mnie w domu kompletnie zapomniałam, że mój blog skończył już roczek. Muszę z tej okazji coś dla Was przyszykować, ale na pewno nie za szybko. Na razie muszę odkopać maszyny ;) Buźka!

17 sierpnia 2014

Wróciłam i mam WAŻNE wieści :)




Witajcie! Powrót do blogosfery zajął mi trochę czasu. Byłam w szpitalu, później miałam nakaz oszczędzającego trybu życia i w sumie dalej mam, ale już nie taki restrykcyjny jak wcześniej.


W końcu mogę wrócić do szycia i porobić zdjęcia wszystkiemu co wyszło spod mojej igły jeszcze przed tą całą sytuacją.


Zanim jednak zacznę się obfotografowywać w tych wszystkich niektórych już za ciasnych ciuszkach muszę Wam przekazać coś bardzo ważnego...


Powód dla którego musiałam się odciąć na jakiś czas od blogowania...


JESTEM W CIĄŻY !





To już początek czwartego miesiąca :)


Mam zakaz zbyt długiego siedzenia przy maszynie, więc trochę mniej uszytków będę Wam pokazywać, ale najważniejsze że w ogóle mogę :)


Przez prawie miesiąc musiałam bardzo się oszczędzać, byłam w szpitalu ze względu na małe komplikacje, ale teraz na szczęście mogę odetchnąć, bo ten najniebezpieczniejszy okres już za mną, a mały bąbel ma już ponad 8 cm! :)


Teraz będę musiała trochę zmienić swoją garderobę, z której wysypują się obcisłe fatałaszki, ale czego się nie robi dla takiego małego bąbelka :)


Tak więc przepraszam, że nie dawałam znaków życia i nic nowego tu nie dodawałam, ale jak widzicie powód rośnie z każdym dniem :D Od teraz obiecuję wziąć się w garść i na nowo ożywić kontakt z Wami :) 



This entry was posted in

15 czerwca 2014

Przerobić można wszystko - inspiracje DIY


English:

Hi! Today I wanna show You that the only thing that restricts us is our imagination. You can do everything using old stuff that You don't need any more. Just look at the ideas below and get inspired!



Polish:

Hola! Dziś post z nutką inspiracji, bo ze wszystkiego zrobisz coś pięknego!


Moda na diy dalej trwa i końca jej nie widać. Internet aż się zalewa od różnorakich pomysłów z przeróbkami nie tylko odzieży, ale masy innych przedmiotów, które na pierwszy rzut oka wydają się bezużyteczne.


Dziś postanowiłam pokazać Wam, że przerobić można dosłownie wszytko! Wystarczy trochę czasu, pomysłu i szczypta dobrych chęci ;)


Ciekawe który pomysł spodoba Wam się najbardziej ;)


Oto kilka przykładów na to, że twórczość nie zna granic:



Stojak na biżuterię z tarki.





Albo z butelek plastikowych.




A może wieszaki na biżuterię z kamieni.




Pudełeczka z rolek po papierze.





Albo kwiatki na ścianę.




Wąż z krawata.





Zegar z koła od roweru.





Klosz z butelki i papieru (ew. materiału)





Bukiet róż z liści.





Ramka ze spinaczy.





A także z paletek ;)





Napis z zapałek.






Klosz ze starych serwetek.




Podkładki z korków od wina.





Kołnierzyk zdobiony płytami.





Żyrandol z hula hop i lampek.




Wieszaki na szczoteczki z korków od butelek.





Uchwyt z piłeczki tenisowej.





Wszystkie zdjęcia znalazłam przeszukując Pinterest i stamtąd je również skopiowałam, nie są one moją własnością.



Jeśli interesują Was przeróbki starej/za dużej/ za małej/zniszczonej itp. odzieży to zapraszam serdecznie do SPISU, może ktoś chce dodać do niego swój pomysł?


Mam nadzieję, że niektóre Was zainspirują i sami postanowicie spróbować swoich sił, wtedy koniecznie się tym pochwalcie! :)


BTW. Czekam na dalsze opinie o sklepach internetowych, w których sprzedajecie swoje rękodzieło. Który byście mi polecili, a który odradzili? 
Dziękuję tym, którzy już mi na to pytanie odpowiedzieli przy okazji poprzedniego posta :*